Rozdział I
Pion
1 min czytania
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ojciec Adama mawiał, że człowiek jest jak pion* murarski — albo wisi prosto, albo do niczego się nie nadaje. Sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
— Stój prosto — powtarzał, kładąc mu dłoń między łopatkami. — Ludzie patrzą.
— Na co patrzą, tato?
— Na to, czy się zegniesz.
Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Adam nie rozumiał wtedy, że ojciec mówi o sobie. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur.
Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum. W kuchni pachniało żurem** i mokrą wełną, a radio cicho grało coś, czego nikt nie słuchał.
Sed ut perspiciatis unde omnis iste natus error sit voluptatem accusantium doloremque laudantium, totam rem aperiam. Nemo enim ipsam voluptatem quia voluptas sit aspernatur aut odit aut fugit.
— Nie umiem upadać — powiedział kiedyś matce, mając może osiem lat.
Spojrzała na niego znad garnka i uśmiechnęła się tak, jak uśmiecha się do kogoś, kto jeszcze wszystko ma przed sobą.
— Nikt nie umie, synku. Tego się nie uczy. To się po prostu dzieje.